A Ty wolisz słyszeć w samochodzie Asystenta Google czy jakiś obcy domyślny głos?

W ostatnim czasie coraz częściej da się usłyszeć w internecie o autorskich asystentach samochodowych, których stworzyły te same firmy, co pojazdy. Można za ich pomocą zmieniać ustawienia samochodu czy w różny sposób “bawić się” nim. A jednak mimo tego, że to brzmi dobrze, to niekoniecznie tego chcą sami kupujący.

Asystent w Mercedesie

Ja tam wolę swojski głos 😉

I nie tylko ja, ponieważ większość osób biorących udział w badaniu JD Power podziela moje zdanie. Co więcej, około 60% z 5000 osób biorących udział w tym badaniu nie tylko wolałoby słyszeć głosy Asystenta Google, Alexy z Amazonu czy Siri od Apple, ale w dodatku taki procent byłby gotów wybrać konkretny model samochodu zależnie od dostępnego w nim asystenta.

Być może niedługo będzie można kupić takie właśnie samochody. Na to właśnie otwarcie liczy Amazon oraz z pewnością pozostali zainteresowani. W końcu dla nich to nieopłacalne, by Mercedes czy BMW używały własnych asystentów.

W gruncie rzeczy już można używać Asystenta Google w samochodzie, ale niestety w niepełny sposób. Po prostu w samochodowym komputerze wyświetlają się wtedy funkcje telefonu i brak jest dostępu do ustawień samochodu przy pomocy asystenta. Może w niedalekiej przyszłości będzie można wreszcie powiedzieć: Ok Google, włącz klimatyzację. 😀

 

Źródło: The Verge