Make Google do it to wyjątkowo udany sposób pokazania możliwości inteligentnych asystentów

Na wstępie zaznaczmy: tak, reklama ta ma już swoje lata miesiące i nie jest to najświeższy temat. Jednak czemu by go nie poruszyć? W reklamie Google Assistant wyemitowanej w grudniu wziął udział Macaulay Culkin, który po wielu latach ponownie wciela się w role Kevina, choć tym razem nie już tak samego w domu. Hasłem przewodnim spotu jest Make Google do it!

Po 28 latach Kevin znowu zostaje w domu na święta, a złodzieje próbują wykorzystać to, że mały chłopiec mężczyzna jest sam. Niestety nie wzięli oni pod uwagę, że Kevin nigdy nie jest sam. Zawsze bowiem jest przy nim Asystent Google.

W reklamie widzimy jak Kevin korzysta z synchronizacji z Kalendarzem Google, tworzenia listy zakupów, komunikacji z inteligentnym domofonem, obsługi retro pieca (tutaj mamy nieco wątpliwości co do prawdziwości tej sceny…) czy nawet możliwości uruchomienia Operacji Kevin.

Reklama jest naprawdę dobrze zrobiona i trafia do widzów poprzez nawiązanie do jednego z najbardziej kultowych współczesnych elementów świąt. Wykorzystanie postaci Macaulaya sprawia, że cały spot jest jeszcze bliższy przeciętnemu odbiorcy. Jednak najważniejsze jest przedstawienie samych możliwości Asystenta Google.

Gigant z Mountain View podkreśla, że jest to narzędzie, które towarzyszyć Ci będzie przez cały dzień i pomoże w dowolnej czynności od ustawienia przypomnienia, aż do przegonienia złodziei (chyba opracujemy na to jakiś sposób…). Możecie więc śmiało usiąść do wigilijnej kolacji i… make Google do it!

Pozostaje nam jedynie czekać do tegorocznych świąt i mieć nadzieję, że dział marketingu Google postawi poprzeczkę jeszcze wyżej.