Wszędzie seksizm!

Dla mnie to już trochę męczące, że wszędzie doszukuje się seksizmu. Siri, Alexa i Cortana mówią do nas damskim głosem. Według raportu UNESCO przypomina to stereotyp sekretarki jako kobiety.

Idąc tym śladem wszystko gdzie jedna płeć jest chociażby popularniejsza od drugiej jest seksistowskie. W polskiej wersji Asystenta Google domyślnie jest język polski i nie można go zmienić. Seksizm!

Bezbronne kobiety

Raport UNESCO zwraca uwagę na to, że wirtualne kobiety, jakimi są asystentki głosowe, są bezbronne, wykonują posłusznie wydawane im polecenia. Profesor Safiyi Umoji Noble z University of Southern California twierdzi, że ma to negatywny wpływ również na dzieci, które są uczone, że można spełniać ich zachcianki wydawane poleceniami typu “Zrób to!”. Wyjątkiem jest tutaj jedynie Asystentka Amazonu dla dzieci. Dzieciaki są nagradzane, gdy używają formy grzecznościowej. Może zwykli Asystenci powinni również personalizować odpowiedzi w zależnie od tonu i formy w jakiej zostały zadane?

Raport zwraca szczególną uwagę na odpowiedzi programów na pytania zadane na tle seksualnym. Siri na nazwanie jej “dziwką” odpowiada, że zarumieniłaby się gdyby mogła… Faktycznie, trochę nie na miejscu.

Nie będę analizował podłoża ideologicznego, psychologicznego oraz kulturowego. Wiem jednak, że skrajność w żadnym przypadku nie popłaca, a szacunek należy się każdemu. Oczywiście, że wybór głosu czy akcentu w asystencie jest fajną opcją. Ale to, że taki wybór nie jest dostępny wszędzie nie jest od razu zmową mającą na celu walkę z jakąkolwiek płcią…